Maraton 20-godzinny - Łęka 05-06.07.2008

Maraton odbędzie się w dniach 5-6 lipca 2008. Miejscem rozegrania zawodów będzie tradycyjnie już :) Wisła w miejscowości Łęka. Nikomu nie trzeba przedstawiać tego łowiska, którego rybostan, klasyczny dla dużej rzeki niczym nie różni się od innych łowisk wiślanych. jedyne co może nas zaskoczyć to pogoda albo komary :). Zdecydowanie najcięższe zawody dla zawodników łowiących tyczką. Dużo zanęty i gliny, do tego żwir, zapachy, robactwo :), Do tego dochodzi zmęczenie po tak długim łowieniu. Mam nadzieję, że chociaż kiełbasa będzie darmowa :)). Metoda dowolna z wyłączeniem spinningu i żywca na dwie wędki. W rywalizacji mogą brać udział tylko członkowie koła Viking. Opłata startowa wynosi 5 zł. Więcej informacji w sklepie przy ulicy Rwańskiej lub u skarbnika koła. Zapraszamy do udziału...

Program zawodów:

13:20  - 13:55   - potwierdzenie zgłoszenia
13:55  - 14:15   - otwarcie zawodów, losowanie stanowisk
14:15  - 15:00   - wejście na stanowiska i przygotowanie się do zawodów
15:00  - 11:00   - zawody
11:00 - 12:00    - ważenie ryb, obliczanie wyników
ok.12:00           - ogłoszenie wyników i zakończenie zawodów

Relacja:
To wszystko już za nami. Wielu odetchnęło z ulgą ponieważ teraz to już będzie z górki :)). Pogoda dopisała mimo silnej burzy, która skończyła się 15 minut przed rozpoczęciem zawodów :). Nie było jednak pośpiechu - w końcu to rywalizacja 20-godzinna i trzeba było inaczej rozłożyć siły niż na zawodach 3-godzinnych. Tak więc właściwe wędkowanie zaczęło się około 16. Pierwszego dnia wiał bardzo silny wiatr, który skutecznie utrudniał łowienie, podziwiam kilku zapaleńców, którzy próbowali zaczaić się na rybki za pomocą tyczki :), po co im siłownia jak tu mieli lepszy trening :)). Chłopaki namęczyli się a tu i tak po pierwszym ważeniu najwyższy wynik był na feedera i to od razu o 100% :)). Nocne wędkowanie, chociaż teoretycznie powinno przynieść znacznie więcej ryby, nie przyniosło prawie nic. Dopiero rano zaczęła się właściwa walka. Wiatr ucichł, a do głosu doszły długie wędki całkowicie deklasując gruntówki. Na tyczkę trafiały się też największe okazy zawodów, brzana 63 cm 2.2 kg (kol. Magdzik Sylwester), dwa klenie po 0.9 kg i ładny leszcz, jak zwykle największe ryby (leszcze) pozostały w wodzie po emocjonujących holach. Ważenie i obliczenie wyników odbyło się wyjątkowo sprawnie mimo sporej ilości złowionych ryb. Jeszcze dekoracja zwycięzców, pamiątkowe fotki i... do następnych zawodów... :)

Wyniki:

1 miejsce - Marek Grabarczyk - 8080 gr.

2 miejsce - Wojciech Jakubowski - 7340 gr.

3 miejsce - Sylwester Kaźmierczak - 6120 gr.

  • Odsłon: 10582